Logowanie

Miasto Fort McMurray jest gotowe do walki z efektami załamania w przemyśle naftowym

Fort McMurray Fort McMurray

Widmo kolejnych cięć związanych z obecną sytuacją na rynku naftowym zaczyna przybierać wyraźniejsze kształty. Miasto Fort McMurray, położone w sercu piasków roponośnych, odnotowuje coraz więcej efektów spowolnienia przemysłu naftowego i gwałtownego obniżenia cen ropy.

Miasto przetrwało niejeden kryzys i szybko powracało do wyjściowego stanu, aby równie sprawnie kontynuować swoje funkcjonowanie oraz wzrost gospodarczy. Aktualna sytuacja jednak wydaje się być nieco inna. Tym razem prognozy długoterminowe nie są równie obiecujące, co w przeszłości. Spadek wartości ropy naftowej może trwale i głęboko odbić się na prosperowaniu miasta. 

Zdecydowana większość mieszkańców Fort McMurray – około 75 tysięcy osób – zarabia na życie właśnie w branży energetycznej, związanej z przemysłem naftowym. Kolejne 40 tysięcy mieszkańców pracuje, a także mieszka w pobliskich punktach wydobywczych. 

W momencie, gdy duzi i poważni gracze z rynku naftowego, tacy jak Shell, Suncor oraz CNR (Canadian Natural Resources) posiadają miliardy dolarów cięć i przeprowadzają setki zwolnień, będących wynikiem obecnej niekorzystnej sytuacji, nikt nie odczuł jeszcze faktycznego rezultatu załamania. W gospodarce bazującej na piaskach roponośnych, tysiące pracowników kontraktowych jest transferowanych od projektu do projektu – jeśli jeden się kończy, osoba zostaje przeniesiona do drugiego, jeśli taki istnieje. 

Analitycy przewidują, że jeszcze nie doświadczyliśmy ostatecznych efektów bieżącej sytuacji i cięcia, do których doszło do tej pory, nie są jeszcze ostatecznymi cięciami, do jakich może dość. Szacuje się, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy sytuacja wyklaruje się i będzie można analizować problem w sposób holistyczny. Obecna sytuacja jest stopniowo przybierającym kształty widmem, które prawdopodobnie najbardziej skupi się na funkcjonowaniu Alberty. Wczesne oznaki ogólnego spowolnienia przemysłu mogą być subtelne, jednak z czasem prawdopodobnie przybiorą nieco poważniejsze formy. 

Wszystko zaczęło zwalniać i powoli się chwiać tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, kiedy cena baryłki ropy naftowej spadła do 50 dolarów, mówi Steven Sachse, współwłaściciel Wood Buffalo Brewing Company. „Obecnie zauważamy rezultaty załamania znacznie wyraźniej, niż niespełna miesiąc temu. Odbija się to nie tylko w zakresie naszej sprzedaży, ale także w ogólnym biznesie. Aktualnie mamy znacznie mniej spotkań biznesowych, które w zasadzie napędzają naszą działalność. Teraz najbardziej obawiamy się tego, jak długo to wszystko potrwa. Z pewnością przetrwamy zaistniałą burzę, jednak nie wiemy w jakiej kondycji znajdziemy się zaraz po niej” – dodaje Sachse. 

Fort McMoney

Niektórzy ludzie nazywają Fort McMurray miastem Fort McMoney i mają do tego dobry powód. Biznes piasków roponośnych przynosi miliardy dolarów dochodów oraz daje pracę tysiącom osób w danym regionie. Na ulicach i parkingach stoją nowe Fordy F150, Dodge Ram i Toyoty Tundra pickup. Ponadto, według sprawozdań, więcej niż jedna czwarta gospodarstw domowych posiada dochody przekraczające 250 tysięcy dolarów. 

Koszt mieszkania w tamtym regionie nie jest jednak niski. Średnia cena domu wolnostojącego do sprzedaży wynosi 750 tysięcy dolarów. Koszty budowy nowego budynku również są bardzo wysokie, tym bardziej, że kontrahenci muszą konkurować ze sporymi wypłatami świadczonymi ze strony firm energetycznych. Dlatego też, spadek wartości surowców energetycznych oznacza także pewnego rodzaju komplikacje w infrastrukturze komunalnej. 

Ostatni spadek cen ropy naftowej miał miejsce w 2008 roku, kiedy to jedna baryłka surowca kosztowała 32 dolary. Tamta sytuacja spowodowała odwołanie wielu projektów energetycznych, z których kilka nie zostało nigdy wznowionych. Równocześnie jednak ówczesne załamanie pozwoliło trochę odetchnąć przegrzanej gospodarce. Charles Iggulden, prezes Stowarzyszenia Budownictwa Fort McMurray oczekuje, że tym razem będzie podobnie. 

„Wiele projektów miejskich zostanie wznowionych, tak samo jak miało to miejsce w 2008 roku – budowa wiaduktów i autostrad. Następnie niektóre z przedsiębiorstw naftowych zacznie inwestować w infrastrukturę, aby wspomóc własne projekty” – mówi Iggulden.

Czarna rozpacz

W obecnej sytuacji daje się także słyszeć katastroficzne prognozy, według których miasta, których źródłem utrzymania jest przemysł naftowy podupadną. Jednak nikt nie łączy ich z miastem Fort McMurray. „Przetrwaliśmy załamanie w latach 30tych, tak samo jak w latach 80tych i 90tych. Myślę, że tym razem będzie tak samo” – mówi pracownik jednej z firm wydobywczych, Kevin Sembaliuk.

Ostatnio zmienianypiątek, 23 styczeń 2015 09:03

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

-1°C

Toronto

Mostly Cloudy

Humidity: 83%

Wind: 22.53 km/h

  • 19 Dec 2018 4°C -1°C
  • 20 Dec 2018 3°C 1°C